Szybkie żarty
Dodaj nowy żart
- Czemu pani tak dawno u mnie nie było
- A bo taka chora byłam
mariotti
Ojciec strofuje syna:
- Jak Ci Mama każe coś zrobić, to nie dyskutuj, tylko rób!
- Ale dlaczego, Tato?
- Nie wiem. Ja zawsze tak robię.
Monika
- Slyszałem, że się ożeniłeeś
- Ano, ożeniłem się.
- No to musisz być szczęśliwy.
- Ano, muszę.
Portier
Nauczyciel wzywa Jasia do odpowiedzi i pyta:
- Ile jest dwa razy dwa?
- Cztery - odpowiada chłopiec bez zastanowienia.
Wtedy nauczyciel rzuca się na niego, łapie za barki i potrząsając pyta:
- Gadaj kim jesteś i co zrobiłeś z Jasiem?
Daga
Żona informatyka wysyła go po zakupy.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek
Daga
Pyta się facet swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada: - Znam świetnego, ale on jest Anglikiem.
- Spoko, spoko, poradzę sobie.
Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu i pokazując lekarzowi szczękę i mówi:
- Tu.
Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i pierwszy mówi:
- Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuje bolący ząb, mowie tu, o on wyrywa mi dwa...
- Ale ty głupi jesteś. Two po angielsku znaczy dwa...
- Aaa, było tak od razu, następnym razem coś wymyślę.
Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi:
- Ten!
Daga
- Co myśli kierowca TIRa wyprzedzając na trzeciego?
- Teraz ja jestem LHC, a wy jesteście hadrony.
Robert Rychcicki
- Nazywam się Vincent... – przedstawia się Szkot Mc Namara wchodząc do nowego pubu - ...ale możecie mi mówić Vin. Będzie krócej, a przy okazji zaoszczędzicie po jednym cencie.
Robert Rychcicki
Ludzie dzielą się na dwie kategorie: tych, którzy dzielą ludzi na dwie kategorie i tych, którzy się z tym nie zgadzają.
Robert Rychcicki
- Dzień dobry, pani magister! poproszę o acidum acetylsalicylicum...
- Acidum acetylsalicylicum? Chodzi Panu o aspirynę?
- O, o właśnie..., nigdy nie mialem pamięci do nazw.
Portier
Akwizytor chodzi od drzwi do drzwi. Trafia wreszcie, z niegasnacym na
ustach usmiechem, do domu, ktorego wlascicielka nie ma najmniejszej
ochoty rozmawiac z nim, wiec zatrzaskuje mu drzwi przed nosem.
Ku jej zdziwieniu,drzwi nie zamykaja sie, lecz odskakuja z impetem.
Akwizytor nadal usmiecha sie promiennie. Wlascicielka domu, podejrzewajac,
ze akwizytor wlozyl noge pomiedzy drzwi, a framuge, ponawia probe.
Ten sam rezultat: drzwi odskakuja, akwizytor usmiecha sie od ucha do ucha.
Jeszcze raz. Bez zmian.
Zdenerwowana kobieta cofa sie lekko, aby wziasc taki zamach, ktory nauczy
gbura grzecznosci i wreszcie zamknie te drzwi.
Wtedy wreszcie odzywa sie akwizytor:
- A moze jednak odsunie Pani najpierw swojego kotka?
Angry BBQ
Żona wysyła męża - programistę do sklepu:
- Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
Mąż w sklepie:
- Są jajka?
- Tak.
- To poproszę 10 parówek.
Angry BBQ
Obok siebie w autobusie stoją dwie osoby: Ona i On. Ona spojrzała, na niego, on na nią.
- Informatyk (pomyślała studentka).
- Studentka (pomyślał bezdomny).
remiq